• Wpisów:7
  • Średnio co: 120 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:47
  • Licznik odwiedzin:1 770 / 962 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
02.02.2016r.

Bilans:
Śniadanie: -
Drugie śniadanie: -
Obiad: trochę kaszy gryczanej, niecały kotlet mielony w jakimś sosie, ogórek kiszony
Podwieczorek: 2 bułki - z masłem i szynką i...nutellą
Kolacja: kiełbaska smażona i pół bułki z masłem

Ćwiczenia:
* Przysiady, brzuszki itd.

Kolejną noc nie mogłam zasnąć i śniadanie ominęłam tylko dlatego, że wstałam o 14.
Czemu ja muszę być tak zjebana? Nic więcej dodawać chyba już nie muszę...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
01.01.2016r.

Bilans:
Śniadanie: -
Drugie śniadanie: -
Obiad: kotlet z piersi kurczaka, troszeczkę ziemniaków, mizeria i pikle
Podwieczorek: bułka z masłem i pasztetem
Kolacja: 2 kotlety z piersi kurczaka i pikle

Ćwiczenia:
* Przysiady, brzuszki itd.

Wstałam o 13 - praktycznie prosto na obiad. I w końcu ruszyłam tyłek do ćwiczeń Nowy rok i tym razem musi się udać!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Sylwester..
Bilans:
Śniadanie: 7 odsmażonych pierogów z kapustą i grzybami na maśle
Drugie śniadanie: -
Obiad: -
Podwieczorek: -
Kolacja: bułka z masłem i szynką

Ćwiczenia:
*Znowu niestety nic...

Sylwester spędzony z rodzicami i bratem...zamulając w domu i chipsy, ciasto, cukierki...ehh. Nie komentuje.
 

 
30.12.2015r.

Bilans:
* Śniadanie: bułka z masłem i szynką
* Drugie śniadanie: -
* Obiad: niecała bułka czosnkowa, sucha bułka z sałatką, której całej nie zjadłam
* Podwieczorek: - trochę spaghetti, tyle co nic
* Kolacja: -

Ćwiczenia:
* Znowu niestety nic...

Zmęczenie tak bardzo się odzywa, że nie miałam siły na nic. Cały czas miałam wrażenie jakbym miała zaraz zemdleć...
Do tego wszystkiego doszło trochę cukierków...eh. Czyżby uzależnienie od słodyczy? Nie mam pojęcia jak z tym wygrać...macie może jakieś rady jak powstrzymać się od pokus?
  • awatar Chudniemy :3: @gość: Jeśli nie znasz powodu mojego zmęczenie to może się nie wypowiadaj na ten temat? :) I może tak trochę milej? :)
  • awatar ToPerfectLife: Bułka z masłem to niezbyt dobry pomysł, dużo zdrowszy jest olej lub oliwa z oliwek. Hmm... ja jestem uzależniona od słodyczy. Udało mi się raz w życiu przez tydzień ich nie jeść, gdy byłam na wakacjach z rodzicami. W ciągu dnia był co prawda jakiś lód czy shake, ale w naszym hotelowym pokoju nie było słodyczy (nie kupowaliśmy). Tak więc wieczorem, gdy mój apetyt na słodycze był największy nie miałam po co sięgnąć... Po kilku takich dniach wróciłam do domu i nadal mnie nie ciągnęło. Z głupoty się skusiłam na jednego...no i znowu się zaczęło. Btw, olej ten komentarz od "gościa". Co prawda pełno węgli to niezbyt dobra dieta, ale to co napisał jest trochę żenujące. Trzymam kciuki za Twoją walkę ze słodyczami :)
  • awatar Gość: jak wpierdalasz same węglowodany to się nie dziw że zmęczona jesteś. Nie dość że za mało jesz to jeszcze cukry proste które szybko się wyczerpują. Miłych worów pod oczami, bladej skóry, suchej schodzącej ci z twarzy w sumie skóry, łamiących się włosów, smrodu z ust itd Rady to ja mam co do jednego. Skończ to bo skończysz jako coś żałosnego, a przecież możesz zawojować świat więc po co starać się wyniszczyć siebie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
29.12.2015r.

Bilans:
* Śniadanie: gołąbek z dwiema kromkami chleba
* Drugie śniadanie: gołąbek z kromką chleba
* Obiad: 3 małe naleśniki z dżemem truskawkowym
* Podwieczorek: budyń
* Kolacja: bułka z masłem i szynką

Ćwiczenia:
* Niestety nic...

Bilans znowu do kitu, dzień bez ćwiczeń i jeszcze pokusa wygrała, zjadłam trochę czekolady. Zmęczenie dzisiaj już w zupełności dało o sobie znać, kolejną noc nie mogłam zasnąć. Nic nie jest dobrze. Nic się w końcu nie może ułożyć...
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: zamieniłabym podwieczorek z kolacją ale po za tym jest wszystko dobrze! Powodzenia ! :*
  • awatar riveer_sidee: Glowa do gory kochana! Jestesmy tylko ludzmi,mamy chwile slabosci. Od paru kostek nie da sie przytyc. Przez swieta trochce podjadlam i NIC nie przytylam :) wiec nie martw sie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
28.12.2015r.

Bilans:
* Śniadanie: jajecznica z 2 jajek, bułka z masłem
* Drugie śniadanie: -
* Obiad - gołąbek z bułką
* Podwieczorek - 2 jajka na miękko, 2 kromki chleba z masłem
* Kolacja - 5 małych naleśników z dżemem truskawkowym

Ćwiczenia:
* Brzuszki, przysiady itp.
* Skakanka

Bilans tragiczny...zdecydowanie przesadziłam z pieczywem i to jest coś co na pewno musi ulec zmianie. Ćwiczeń też niestety jak widać tyle o ile, ale wynika to jedynie z przemęczenia. Ostatnio dopadła mnie bezsenności i pójść spać o 7 rano, a wstać o 11...zdecydowanie nie polecam. Dzisiejsza noc również nie zapowiada się na przespaną...
  • awatar Leniwiec na diecie!: Ja uważam, ze bilans fajny. Fakt z tym pieczywem bo nie jest dobrze, moze warto zamienić na te typu wasa?-sa smaczne i niekaloryczne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam.
Wracam do was z powrotem po bardzo długiej przerwie, z nowym blogiem jak i nastawieniem...może tym razem uda mi się osiągnąć to o czym marze
Chcę udowodnić innym, a przede wszystkim sobie, że dam radę i tym razem tak łatwo nie odpuszczę, że potrafię.
Wygląd to coś co blokuje mnie najbardziej..przed poznawaniem nowych ludzi, przebywaniu w ich towarzystwie itp.
Do moich 18 urodzin zostało równe 115 dni. Do tego czasu chcę schudnąć jak najwięcej mi się uda i nie ma przebacz..
Mam 176cm wzrostu i aktualnie waga pokazuje 87.9kg. Już minimalnie udało się coś zrzucić, więc myślę, że początek niezły.
Trzymajcie kciuki i do działania kochane! Wakacje 2016 będą nasze!